UŁATWMY SOBIE ŻYCIE - RECENZJA PAROWNICY ZEEGMA HANDIG

30.1.20

Odkąd zostałam mamą moje życie i domowe obowiązki nabrały innego wymiaru i tempa. Nieustanne odkurzanie okruchów na dywanie, gotowanie zdrowych obiadków oraz oczywiście wielokrotne prania i prasowania. Jak szybko sobie z tym poradzić? 

Każdy rodzic wie, że przy dzieciach czas mija trzy razy szybciej, a podczas drzemek niemowlaka (o ile takie są) trzeba włączyć jeszcze szybszy tryb, by cokolwiek zrobić. Na szczęście żyjemy w czasach, w których wiele możemy sobie ułatwić. W takich momentach jeszcze bardziej podziwiam moje babcie i prababcie, które nie tylko zajmowały się gromadką dzieci, ogarniały dom (bez tych wszystkich zbawiennych sprzętów), ale i pracowały w gospodarstwie. 

Lubię prasować, ale mogę to robić jedynie wieczorami, gdy dziecko zasypia na dłużej. Najczęściej jest to jednak moment, w którym wybieram gotowanie obiadu na kolejny dzień, tworzenie tutoriali oraz wpisów, odpoczynek lub sen. Dwie dzienne drzemki mojego synka bywają niestety dosć krótkie, a i prasowanie, gdy trzeba rozłożyć deskę do prasowania, wyciągnąć przedłużacz, przy małym dziecku, bywa niebezpieczne i trudne. Wyjątkiem są oczywiście chwile, w których mąż jest w domu i bawi się z synkiem lub gdy drzemki są wyjątkowo długie. Ważne jest dla mnie, aby wszystko było czyste, pachnące i wyprasowane. To też taki obraz mojego rodzinnego domu, gdzie wszystko ma swoje miejsce i mojej mamy, która zawsze dbała o nas i naszą przestrzeń.


Tuż przed porodem kupiliśmy, jak dobrze wiecie, własne mieszkanie i właśnie wtedy postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by funkcjonalnie je zaprojektować oraz wyposażyć. Każdy z nas przecież dobrze wie, że wygodne, praktyczne i szybkie rozwiązania są zbawienne, a zaoszczędzony czas z przyjemnością można przeznaczyć na zabawę z dzieckiem. Zaczęliśmy od małego, ale jakże sprytnego urządzenia. 

Gdy pokazałam Wam na moim Instagramie nasz nowy nabytek - PAROWNICĘ ZEEGMA HANDIG ,zasypialiście mnie pytaniami o jej skuteczność, koszt, moc, wagę... Postanowiłam zbiorowo odpowiedzieć na wszystkie zagwozdki i przybywam z recenzją.




Wielokrotnie chciałam skusić się na parownice, które pojawiają się w marketach, ale nigdy nie byłam w 100% przekonana do tego zakupu, a jak wiadomo "Co nagle, to po diable". Pewnego wieczoru usiedliśmy z mężem na kanapie, przeczytaliśmy różne opinie i tak zdecydowaliśmy o zakupie podręcznej i poręcznej parownicy, która zarówno sprawdzi się w domu i na wyjeździe podczas prasowania ubranek niemowlęcych, koszul męża czy też firanek, zwiewnych bluzek i sukienek, których boję się prasować tradycyjnym żelazkiem. 

ZALETY PAROWNICY ZEEGMA HANDIG:
moc 1500W (w porównaniu do innych poręcznych parownic to duża moc)
przewód o długości aż 2,4 metra (bez zbędnych przedłużaczy)
szybkość nagrzania 40 sekund (włączam i mogę prasować)
silny strumień pary 30g/min
➤ możliwość pionowego i poziomego prasowania
blokada przycisku (to duże ułatwienie, gdyż nie trzeba go wciąż trzymać)
specjalna nakładka ze szczotką do grubszych tkanin 
niska waga i kompaktowy rozmiar (poręczna i podręczna parownica do walizki)
bezpieczna dla wszystkich tkanin (bez rozważań "Czy ten materiał się nie przypali")
odświeża i usuwa zagniecenia w szybkim czasie.
niska cena: 139 zł

MOJE UWAGI I SUGESTIE: 
Zwiewne rzeczy, ubranka dziecka czy koszule z łatwością prasuję na wieszakach, jednak grubsze materiały wymagają prasowania poziomego, z odpowiednim naciągnięciem (najlepiej pomocą męża) i użyciem nakładki ze szczotką. Oczywiście jest to mała parownica, więc przy prasowaniu trudniejszych powierzchni sięgam po żelazko, ale wówczas parownica sprawdza się przy ostatniej fazie prasowania czy też odświeżeniu materiału. Należy pamiętać o używaniu wody demineralizowanej, by uniknąć kamienia. 

Oczywiście istnieją parownice o większej mocy, ale przeważnie są one większe, cięższe lub mają dodatkowy zbiornik. Tym, co najbardziej podoba mi się w parownicy Zeegma, jest poręczność, długi kabel i szybkość nagrzania. Wystarczy chwila, by wyprasować ubranka synka po zdjęciu z suszarki lub odświeżyć ubrania tuż po wyciągnięciu ich z szafy - to duże ułatwienie dla mnie jako mamy oraz nauczycielki. Myślę zatem, że parownica idealnie sprawdzi się podczas poranków, gdy już wrócę do mojego eleganckiego stylu i pracy w szkole. 



PODSUMOWANIE
Czy polecam? POLECAM, ponieważ jest to urządzenie, które:

➤ pozwala mi prasować przy małym dziecku, które często wspina się na rozłożoną deskę,
➤ jest to szybki i skuteczny sposób na wyprasowanie koszul męża czy małych ubranek synka,
➤ ma długi przewód i nie muszę wyciągać przedłużacza,
➤ lubię zapach odświeżonych ubrań,
➤ mogę dodać do wody demineralizowanej ulubione olejki zapachowe,
➤ jest poręczna, dzięki czemu nie drętwieją mi nadgarstki,
➤ jest podręczna i z łatwością mogę zabrać ją do walizki,
➤ podoba mi się jej wygląd i kolor (to również jest dla mnie ważne),
➤ oszczędza mój czas.

Ciekawa jestem, jakie urządzenia ułatwiają Waszą codzienność? Macie parownicę, zamierzacie kupić, a może pozostajecie przy tradycyjnym żelazku? Słyszeliście o parownicy Zeegma Handig lub innych urządzeniach Zeegma? Co sądzicie o mojej pierwszej recenzji i tego typu wpisach?

*Wpis powstał przy współpracy z marką Zeegma.

Zobacz także

4 komentarzy

  1. Super recenzja. Pewnie niedługo się zdecydujemy. Ja mam żelazko parowe i deskę odbijającą parę. Prasowanie mega szybkie. Również polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, bardzo profesjonalna a zarazem osobista. K.Lis

    OdpowiedzUsuń
  3. Prasować nie lubię ale myślę, że taka parownica byłaby dla mnie dobrym rozwiązaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alicja zachęciłaś kolejną młodą mamę do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze :)